Ogródek działkowy – za i przeciw

Nie ma to jak swój ogródek – mawiała sąsiadka babci. I miała w tym wiele racji. Pod koniec lutego bieżącego roku udało mi się odkupić niewielką działkę (250 metrów kwadratowych) na ROD położonych zaledwie 20 minut pieszo od mojego bloku. Dziś chciałabym Wam opowiedzieć o zaletach i wadach posiadania ogródka działkowego – subiektywne obserwacje działkowca z półrocznym stażem 😉

Poszukiwania i kupno działki

Odpowiedniej dla siebie działki szukałam blisko pół roku – kierowałam się głównie kryterium ceny (nie chciałam płacić za nią więcej niż 6 000 złotych i lokalizacji – zależało mi aby była blisko mojego domu – max 20 minut jazdy rowerem lub 40 min na piechotę). Nie jest łatwo – ludzie rzadko odstępują ogródki działkowe, te w centrum (czyli blisko mnie) są drogie (nawet do 20 000 zł odstępnego) a te tańsze często leżą na obrzeżach miasta lub są w opłakanym stanie. Kiedy zobaczyłam na OLX, że na ROD oddalonym zaledwie 1,5 km od miejsca gdzie mieszkam jest do sprzedania działka, zadzwoniłam od razu. Spotkałam się z dzierżawcą (pamiętajcie, że nigdy nie stajecie się właścicielami działki na ROD, to co płacimy to tzw. ‚odstępne’ – pieniądze za altankę na działce, drzewka, narzędzia itd.) i po krótkich negocjacjach doszliśmy do porozumienia w kwestii ceny i daty spotkania u notariusza.

Moja działka – zalety

  • jest blisko domu;
  • rosną na niej już dorosłe, owocujące drzewka (dwie jabłonie, grusza, wiśnia i brzoskwinia a także dwa krzewy winorośli);
  • znajdują się tam kwitnące rośliny wieloletnie oraz ozdobne byliny – ja w zasadzie nie muszę już niczego dosadzać;
  • jest na niej studnia (choć przyznam że trzeba się nieźle natrudzić aby wydobyć z niej wodę – traktuję to jako sport :));
  • poprzedni dzierżawcy zostawili nam zbiornik na deszczówkę, wszelkie potrzebne narzędzia oraz podkaszarkę;
  • postawiłam sobie na niej kompostownik i regularnie wyrzucam do niego organiczne odpadki z mojej kuchni (a mamy ich sporo, bo jemy mnóstwo warzyw i owoców – myślę że dzięki samemu kompostowaniu produkujemy 3 worki śmieci mniej niż w naszym życiu przed ‚erą zero waste’ :))

Moja działka – wady

  • niestety oprócz przydatnych narzędzi, poprzedni dzierżawcy pozostawili po sobie mnóstwo, delikatnie mówiąc… syfu – niestety nie da się tego inaczej określić – stare, rozpadające się szafki, buty, ubrania, miliard plastikowych, popękanych doniczek – mieli to wszystko zabrać przed podpisaniem umowy, ale tego nie zrobili, a ja nie sprawdziłam tylko uwierzyłam im na słowo – nauczka na przyszłość; musieliśmy ze wszystkim uporać się sami i wywozić śmieci do PSZOK;
  • działkę kupowałam zimą więc niewiele można było wtedy powiedzieć na temat stanu gleby- wiosną okazało się, że część przeznaczona pod warzywa jest totalnie zachwaszczona – moim zdaniem nie była plewniona cały poprzedni sezon; w przyszłym roku jestem zmuszona położyć tam agrotkaninę i zostawić sobie tylko kawałek ziemi na podstawowe warzywka;
  • mimo oddalenia od ruchliwej ulicy, wciąż słychać przejeżdżające auta – wątpliwy urok działki w centrum – ale cóż, coś za coś.

Na jakie pytania warto sobie odpowiedzieć nim kupisz ogródek na ROD?

Przede wszystkim – czy będziesz miała/miał czas zajmować się działką – to naprawdę ciężka i pochłaniająca dużo czasu praca. Jeśli nie masz czasu lub nie lubisz prac na działce – daruj sobie, bo będzie to po prostu męka. Ja bardzo lubię pracować na działce, ale przyznam że ten sezon daje mi w kość – przede wszystkim z powodu okropnej suszy. Zdarzały się dni że jeździłam na działkę rowerem super wcześnie rano (przed szóstą) i późniejszym popołudniem, aby podlać roślinki – inaczej niechybnie by umarły.

Po drugie zastanów się dlaczego potrzebujesz takiej działki? Inną działkę wybierzesz do odpoczynku (wystarczy że będzie tam altanka, trawnik i drzewko dające cień) a inną pod uprawę warzyw i miejsce do kompostowania (to był mój cel).

Podsumowując nie żałuję zakupu działki – praca tam jest dla mnie miłą odmianą od spędzania czasu przed komputerem w pracy, a zebrane owoce i warzywa cudowną nagrodą za tę pracę. Jeśli kiedyś spełni się marzenie moje i mojego chłopaka, czyli mały domek za miastem z niedużą nawet działką, to pewnie sprzedam tę na ROD. Ale tymczasem cieszę się z tego co mam 🙂

Jeśli macie jakieś pytania co do działki napiszcie je w komentarzach poniżej lub podeślijcie mailem na ecoego.contact@gmail.com

Pozdrawiam!

Gosia

 

Odwiedź też mój facebook i instagram 🙂

 

Spread the love

2 Replies to “Ogródek działkowy – za i przeciw”

  1. My mamy rodzinną działkę, ale już dawno nikt nie ma czasu i siły na niej czegokolwiek robić

    1. Oj, ja czasami powiem szczerze też – ale po paru dniach zwątpienia i rozterek na szczęście przychodzi nowa motywacja 😉

Dodaj komentarz