Minimalistyczny wrzesień i migawki z wakacji

Dopiero pisałam że jadę na wakacje a tu już wrzesień! Czas miło spędzony upływa naprawdę szybko. Muszę jednak powiedzieć, że te trzy tygodnie wakacji, to było coś czego naprawdę potrzebowałam (i biorąc pod uwagę to, że nagromadziłam sporo dni urlopowych to też w zasadzie musiałam wziąć nieco dłuższe wolne :)). Był to czas wędrówek, przemyśleń, kontaktu z przyrodą, poznawania nowych miejsc, smażenia powideł (Ci którzy śledzą mój profil na Instagramie wiedzą o co chodzi :)), ale też słodkiego lenistwa. Wydaje mi się, że nie byłam w tym czasie super produktywna i pewnie kiedyś miałabym o to do siebie pretensje. Ale przeszło mi. Wrzuciłam na luz. Teraz zaś, wraz z nastaniem nowego roku szkolnego zaczynam mały ‚projekt’, czy też małą grę i będę się z Wami dzielić wynikami tej gry.

Wrzesień czyli 30 dni wyzwania minimalistki

Chodziło mi to po głowie już od dłuższego czasu, ale jakoś nie mogłam się zebrać. Myślałam sobie „przecież i tak już pozbyłaś się wielu rzeczy”, „od ponad pół roku praktycznie nic nie kupujesz prócz jedzenia i środków higieny” itp. itd. Ale kiedy pakując się na wyjazd, znalazłam w szufladzie metalowy kubeczek, o którym zapomniałam że w ogóle go posiadam (i czemu w ogóle nie stał z innymi kubeczkami?!), coś we mnie pękło i pomyślałam sobie: Dość, muszę w końcu to zrobić. Muszę oczyścić swoje mieszkanie z rzeczy których NIE POTRZEBUJĘ i NIE UŻYWAM.

A o co dokładnie chodziło? O tzw. 30-Days Minimalism Game, o której przeczytałam kiedyś na blogu słynnych minimalistów Joshuy i Ryana: https://www.theminimalists.com/game/. Spodobała mi się formuła tej gry, czy też wyzwania – pierwszego dnia pozbywasz się 1 przedmiotu, drugiego dnia 2 przedmiotów i tak aż do trzydziestego dnia kiedy pozbywasz się 30 przedmiotów. „Pozbywasz” – sprzedajesz, oddajesz, wyrzucasz – sam/a decydujesz. Łącznie z domu/mieszkania znika więc 465 przedmiotów (jeśli do obliczeń użyłam poprawnego działania znalezionego w internetach, ale chyba tak ;)). Pomyślałam sobie, że wrzesień będzie idealnym miesiącem aby to zrobić – będę wypoczęta po urlopie, ten miesiąc ma akurat 30 dni i dwa razy wybieram się na pchli targ, więc może uda mi się coś sprzedać. Nie wiem jeszcze jak mi pójdzie i czy wytrwam do końca – niemniej jestem dość podekscytowana. Codziennie na mój profil na Instagramie będę wrzucać zdjęcia przedmiotów których się pozbywam – jeśli macie ochotę zobaczyć co to będzie – zapraszam KLIK 🙂

A może ktoś z Was zechce dołączyć?

Tymczasem zamieszczam kilka zdjęć z moich wakacji:

Gdańsk – jedno z najpiękniejszych miast w jakich byłam:

Malbork i imponujący zamek; nocowaliśmy w świetnym hotelu, jeśli ktoś się wybiera polecam hotel Stary Malbork:

Góry Świętkorzyskie (rodzinne strony :)) jeździłam na rowerze i zbierałam grzyby:

Bieszczady – po prostu pięknie, cudownie i chcę tam wrócić! Miejscówkę też mieliśmy przednią, bardzo polecam Przystanek Cisna – cudowni właściciele, piękny dom, pyszne jedzenie:

 

A Wy już po wakacjach? Czy jeszcze przed? Dajcie znać gdzie byliście lub gdzie się wybieracie 🙂

Pozdrawiam!

Gosia

Zobacz też: Fanpage na Facebooku

Spread the love

4 Replies to “Minimalistyczny wrzesień i migawki z wakacji”

  1. Aż mnie ciarki przeszły! Trzymam kciuki za wytrwanie w grze! Jesteś super inspiracją!

    1. Dziękuję! Zobaczymy jak pójdzie 😉

  2. Świetny pomysł z tą grą – wyzwaniem! Wchodzę w to! Piękne zdjęcia z wakacji; pogoda chyba też dopisała? Ja wraz z rodziną spędziłam dwa cudowne tygodnie na Mazurach, nad jeziorem Leleskim. Cisza, spokój, bardzo czysta woda, piękna przyroda. Tylko bardzo dużo komarów…pozdrawiam serdecznie.

    1. Och, Mazury, nigdy nie byłam (wstyd!), planuję się wybrać za rok 🙂
      Super że wchodzisz w grę Aga, daj znać jak Ci idzie! 🙂

Dodaj komentarz