Miękkie ciasteczka bananowo-orzechowe (bezglutenowe i wegańskie)

Nawet nie wiecie jak trudno pisać o tych pysznych ciasteczkach kiedy się jest na detoksie 😀 Jadnak jakiś czas temu obiecałam, że ten przepis się pojawi, zatem obietnicy dotrzymuję.

Te ciasteczka są bardzo proste w przygotowaniu, pieką się szybciutko (i dobrze, bo równie szybko znikają) i są świetną alternatywą dla kupnych, zapakowanych w plastik i zapewne wypełnionych olejem palmowym ciastek. W dodatku możecie je przyrządzić całkiem w stylu zero/less waste, bo wszystkie składniki są łatwo dostępne luzem lub w papierowych/szklanych opakowaniach. Bez zbędnego zwlekania, przejdźmy już do przepisu bo przechodzę męczarnię patrząc na samo zdjęcie 🙂

Składniki (na ok. 12 ciasteczek)

  • 1 szklanka mąki gryczanej jasnej (ciemna da zbyt mocny posmak)
  • 1/3 szklanki mąki ryżowej
  • pół łyżeczki sody oczyszczonej
  • pół łyżeczki proszku do pieczenia
  • pół łyżeczki cynamonu (opcjonalnie)
  • pół łyżeczki wanilii w proszku lub ekstraktu waniliowego
  • szczypta soli
  • 2 bardzo dojrzałe banany
  • 100 ml dowolnego mleka roślinnego
  • 2 kopiaste łyżki dowolnego masła orzechowego ( o moich ulubionych pisałam tutaj)
  • łyżka octu jabłkowego
  • dodatki: jakie tylko chcecie: wiórki kokosowe, płatki migdałowe, rodzynki, żurawina etc. – u mnie różne orzeszki, płatki wegańskiej czekolady

Wykonanie:

Wszystkie suche składniki mieszamy w średniej wielkości misce. w blenderze (ręczny daje radę) miksujemy na gładką masę banany, masło orzechowe, mleko roślinne i ocet. Będzie to smakowało jak pyszne smoothie, ale nie zjedzcie od razu bo zostaniecie z samą mąką 🙂 Smakowitą masę przelewamy do suchych składników i mieszamy. Pod koniec mieszania dodajemy swoje ulubione dodatki. Masa będzie dość ciągnąca, ale to nic, taka ma być. Na blachę wyłożoną papierem do pieczenia wykładamy kopczyki ciasteczek – 1 łyżka = 1 ciasteczko. Na wierzchu możecie dodatkowo ułożyć orzeszki – podczas pieczenia one lekko się uprażą i będą pyszne. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 175 stopni Celsjusza na 12-15 minut (ja zwykle piekę 12 minut, a potem pozwalam im jeszcze posiedzieć 3 minuty w wyłączonym ciepłym piekarniku).

Wskazówki:

  • Potraktujcie to jako przepis bazowy – w zależności od tego jaki typ masła orzechowego wybierzecie, ciasteczka będą miały inny posmak – zachęcam do eksperymentów 🙂
  • Jak widzicie w przepisie nie ma ani cukru ani żadnego innego słodzidła – dlatego warto wykorzystać bardzo dojrzałe, ciemne banany – one dodadzą dużo słodyczy. Jeśli ktoś jednak lubi bardzo słodkie wypieki można do suchych składników dodać cukier lub ksylitol albo do masy bananowej 2 łyżki płynnego słodzidła. Ja czasami posypuję wierzch każdego z ciasteczek szczyptą cukru kokosowego.
  • To ciasto, bez dodatków może być też wykorzystane do usmażenia bezglutenowych placuszków śniadaniowych – wtedy polecam jednak dodać albo nieco więcej mleka roślinnego albo mniej mąki 🙂
Spread the love

Dodaj komentarz